[E46] Skoki napięcia, wymiana regulatora, alternator.

Problemy i ich rozwiązania związane z elektroniką i alarmami w Naszych trójkach
ennndi
Posty: 8
Rejestracja: 6 wrz 21, 12:16
BMW: E46
Rok produkcji: 2004
Państwo: Polska
Województwo: mazowieckie
Miasto: Grójec
VIN: KS56511

#1

Post autor: ennndi »

Witam,

Silnik N46B20A.
Niedawno miałem usterkę w trakcie, której auto całkiem straciło ładowanie i w efekcie "zdechło".
Przyczyną były wyłamane szczotki w regulatorze, zawiozłem do speca od alternatorów, polecił przy okazji regenerację i zamontował nowy regulator boscha (poprzedni nie wiem jakiej marki ale nie jakichś najwyższych lotów, do momentu uszkodzenia mechanicznego działał bez zarzutu).
Po zainstalowaniu alternatora przez chwilę pracował prawidłowo, po czym napięcie zaczęło oscylować od 13.5 do nawet 15.5 powodując przygasanie całej elektroniki, świateł itd. - jednym słowem dyskoteka.
Wróciłem do serwisu w którym robili alternator, zmienili regulator na inny egzemplarz ale boscha i ten sam problem.


Z racji, że równolegle pojawił się jakiś wyciek oleju spod górnych uszczelek i wyciek płynu chłodniczego z górnego węża, pomyślałem, że może gdzieś elektryka jest przetarta czy cokolwiek tego rodzaju i ogólne "zalanie" powoduje randomowe skoki napięcia. Przy normalnej jeździe w mieście na niskich obrotach i bez podbijania ich gwałtownie działał prawidłowo, po dodaniu obrotów własnie zaczynały się te skoki.
Oddałem do mechanika, celem usunięcia nieszczelności, sprawdził wiązki i twierdzi, że to nie one są przyczyną. Stwierdził też, że alternator był "niedoczyszczony" na stykach i ogólnie niechlujnie skręcony. I faktycznie to by się zgadzało bo po tych trzech dniach jeżdżenia ładowania potrafiło w ogóle nie być np. podczas jazdy, bez przerwy przez 15 minut, po czym wracało więc nie problem regulacji napięcia a faktycznie braku prądu.


Myśląc, że problem zażegnany - bo też zrobił rundkę autem i nie było problemów, odjechałem i 30 min później znowu elektronika pulsuje, radio, światła przygasają i ładowanie skacze jak wcześniej. Nie wiem czy dobrze rozumuje ale próbowałem odpinać regulator i problem nie ustępował. Wygląda na to, że będę musiał zorientować się , jakiej marki był poprzedni regulator i celować właśnie w nią. Po podpięciu komputera wyskakiwały błędy "generatora". Na podpiętym regulatorze, po odpaleniu przez jakieś 15 sekund w ogóle jakby nie było ładowania, i dopiero po tym czasie auto zaczyna inaczej pracować i pojawia się to ładowanie raz na stałym poziomie około 14.3 a raz skoki. Po odpięciu regulatora, auto pracuje jednakowo od chwili odpalenia i nie ma tego widocznego momentu "przełączenia", no chyba, że napięcie zaczyna wariować - wtedy obroty silnika skaczą razem z nim.

Będę wdzięczny za każdą poszlakę tudzież opinię czy to jednoznacznie wina regulatora i po jego wymianie powinienem mieć spokój?

Dzięki z góry!
Załączniki
[E46] Skoki napięcia, wymiana regulatora, alternator. - regu.png
[E46] Skoki napięcia, wymiana regulatora, alternator. - regu.png (146.06 KiB) Przejrzano 838 razy
Ostatnio zmieniony 13 lis 23, 4:54 przez ennndi, łącznie zmieniany 1 raz.
kosteg
Bywalec forum
Posty: 1703
Rejestracja: 10 gru 17, 17:03
BMW: 320d Touring x2 E46 2005 + F31 2014
Rok produkcji: 2005
Państwo: Polska
Województwo: dolnośląskie
Miasto: Wroclaw
VIN: PW45547

#2

Post autor: kosteg »

Na odpiętym regulatorze ładowania nigdy nie będzie więc test nic nie daje.

Nie pamiętam źródła informacji ale w e46 dla alternatorów valeo zaleca się regulatory valeo, dla alternatorów bosch zaleca się regulatory bosch.

Oczywiście jak u mnie się szczotki skończyły to nie było valeo pod ręką i wleciał AS - wiele lat i km bez problemu (a ten wyciągnięty oryginalny valeo z wymienionymi szczotkami czeka na wszelki wypadek).

Jeśli robota po partacku zrobiona to wróżenie z fusów. Do sprawdzenia w zasadzie wszystko:
- czy alterrnator jest sprawny (w tym bieżnia/pierścienie ślizgowe czy mają jeszcze "mięso"
- czy regulator jest sprawny
- czy połączenia elektryczne są ok i czy aby kontakt wszędzie jest
- czy alternator otrzymuje prawidłowo sygnał wzbudzenia

Nie do końca rozumiem "połamane szczotki" - szczotki kończą się (skracają wraz z eksploatacją) i przestają mieć kontakt z pierścieniami ślizgowymi. Jeśli faktycznie dochodzi do złamania szczotki to sugeruje uszkodzenie tych pierścieni. Niemniej zdalnie to sobie można...

Generalnie skoki napięcia (a w zasadzie znikające i pojawiające się ładowanie) to standardowy objaw dla kończących się szczotek. Natomiast jeśli regulator został wymieniony na nowy to szczotki powinny być nowe a zatem sprawdzić trzba drugą stronę - pierścienie ślizgowe/bieżnie.

Bez wyciągnięcia alternatora i gruntownego przeglądu to zabawa ze szklaną kulą.
Obrazek
Napisz odpowiedź
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatnia aktywność

Wróć do „Elektronika”