M54b25 regeneracja - w toku, pytania

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
marjusz
Bywalec forum
Posty: 56
Rejestracja: 06/09/2016, 10:01
BMW: e46 compact
Rok produkcji: 2001
Państwo: Polska
Województwo: małopolskie
Miasto: Chrzanów
Kontakt:

M54b25 regeneracja - w toku, pytania

Post autor: marjusz » 11/06/2018, 17:25

witam znowu
otóż przetransportowałem wreszcie mój stary zajechany silnik M54B25 do garażu przy domu(świeżo po przeprowadzce)
i zamierzam sprawdzić co nawaliło i zregenerować, a potem podmienić za n42b18 w aucie żony(e46compact pomarańczowy)

silnik padł zdechł nie odpalał ze strasznie kiepską kompresją(oleju było niewiele w momencie usterki) zaczęło się klekotem a potem padł nie odpalił.
(obstawiałem panewki)
jako że w tamtym czasie dorwałem fajny m54b30 to ten odleżał chwilę sobie na boku(m54b30 też będę regenerował, niska kompresja na 6cyl)

no wiec w czym rzecz:

ustawiłem punkt na kole pasowym,
znak na kole walka wydechowego też sie pokrywa z rantem pokrywy

pierwsze krzywki sie skierowały w miare ku sobie
Obrazek

ale jak od tyłu popatrzę na te kwadraciki które się blokuje blokadą, to nie dośc, że nie są równolegle do obudowy, to nie są ani symetrycznie skierowane do siebie, ani równo o tyle samo w prawo przesunięte
Obrazek

tu blizej widac jak nie rowno walek ssacy jest
Obrazek

rozumiem że po zablokowaniu prawidłowo ma blokada wejść prostopadle na te kwadraty więc nie pasuje mi mój układ po zablokowaniu
Obrazek
^^powyzsze zdjecie nie jest moje^

stąd moje pierwsze pytanie: czy to znaczy że łańcuch się rozciągnął przy awarii?


przylozylem blokade do przodu na VANOSy i to co widze
Obrazek
wydechowy jest idealnie wysuniety, a ssacemu troche brakuje- czy on sie tak rozregulowal, czy nie wrocil poprostu do pelnego wysuniecia?

podejrzewałem obrócone panewki trzymające nóżki tłoków - póki co ich nei odkręciłem(musze rano po odwrotne torxy skoczyć przed pracą)
ale spodziewałem się sporych luzów, a na żadnym nie wyczułem luzu w pionie, jedynie w poziomie tak 1mm każdy (co chyba jest normalne, mam racje?)
jeśli panewki się tylko zrysowały to by chyba odpalał jeszcze, co?

pozdrawiam i w miare etapu prac, będę się dzielił tym co napotkam, przy okazji zadawał bardziej doświadczonym pytania


Awatar użytkownika
marjusz
Bywalec forum
Posty: 56
Rejestracja: 06/09/2016, 10:01
BMW: e46 compact
Rok produkcji: 2001
Państwo: Polska
Województwo: małopolskie
Miasto: Chrzanów
Kontakt:

Post autor: marjusz » 14/06/2018, 15:43

heh myslalem ze poruszylem tutaj temat tabu a po prostu nie chcieliscie mi robic obciachu ze taka glupotke walnalem, teraz juz kumam ustawienie vanosów i rozumiem, że poprostu nie ustawil sie do domyslnej pozycji, lancuch wcale sie nie rozciagnal tylko vanos pracowal....

he-he

oto para panewek (3 cyl), pierwszy raz mialem uzywane w rece, pomyslalem wiec: eee tam nie sa zbytnio zarysowane, i nie sa glebokie, moze to przez pierscienie stracilem kompresje....
po czym uwaznie poogladalem i to nie wina rys(chyba) tylko jak popatrzycie na zdjeciach to sa takie kropeczki jakby wydrapane
jedna z panewek byla nawet slisko gladka posrodku(czyli jak byc powinno) ale juz reszta lipa...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

ale prawdziwy problem zobaczylem dopiero jak je zlozylem do siebie, z jednej strony spasowalem idealnie brzegi, i z drugiej sie nie zchodza...
juz sie odgiela jedna panewka od walu, wal nie porysowany (musze jeszcze dokladniej skontrolowac) i o dziwo korba nie byla porysowana na wewnetrznym rancie
Obrazek


teraz sie zastanawiam czy jest mozliwe zeby wylacznie rzez te panewki na korbach silnik odmowil wspolpracy...
zawsze myslalem ze tloki sa raczej ciasno w cylindrach, a nie uzywajac zbytnio sily palcem przepchnalem tlok w srodku... czy to objaw zajechanych pierscienii czy zawsze jest taki luz?

oczywiscie wszystkiego sie dowiem jak rozbiore na drobiazgi, ale to chwile potrwa, oprocz pracy mam tez jakies zajecia kolo domu

Awatar użytkownika
marjusz
Bywalec forum
Posty: 56
Rejestracja: 06/09/2016, 10:01
BMW: e46 compact
Rok produkcji: 2001
Państwo: Polska
Województwo: małopolskie
Miasto: Chrzanów
Kontakt:

Post autor: marjusz » 19/06/2018, 11:57

Ok, jestem krok dalej

wałek ssący zdjęty
Obrazek

mostki trzymające wałki troche już porysowane(wg mnie bardziej niż panewki) ale nie hałasowały
Obrazek
Obrazek

korba nie porysowana, panewki uratowały
Obrazek

szklanki na wierzchu // co do nich mam zapytanie, ale do tego filmik będzie
Obrazek

ramka na szklanki(pod wałkiem) też porysowana ale chyba mniej niż góra(?!)
Obrazek

i tu jest winowajca !!!! zawór się złamał!!!
Obrazek
Obrazek
Obrazek
nie domyka sie oczywiście, sprężyna mocno trzyma, ale chyba farcikiem górna czesc sie dalej trzymala pod szklanka i nie nabroila pod pokrywą
Obrazek

blok od spodu
Obrazek

inne panewki spod korb juz w gorszym stanie niż pierwsza którą wyjąłem
Obrazek

głowica od spodu, uszczelka w tle... smuteczek bo trzymała dobrze...
Obrazek

pierścienie tłoka(nr3) są już luźne, środkowy to już masakra
Obrazek
wszystkie delikatnie docisnę palcem i sie chowają. rozumiem że w cyliindrze musi tłok mieć zapas, ale te pierścienie powinny się zapierać wg mnie...


czyli wg mnie przyczyna nieodpalania i braku kompresjii to ten 1 zawór załamany razem z luznymi pierscieniami na tlokach...

tak dodam, że nie znalazłem nigdzie peknięć, szczelin czy czegoś dziwnego w głowicy ani w bloku...
będę miał pewnośc jak głowicę splanuję i blok umyję na myjce ultradzwiekowej - wtedy wszystko dokladnie bede mogl zobaczyc

jeszcze przód silnika zdejme i wał korbowy wyjmuję, w koncu ciekawi mnie stan głównych panewek i wału

tak jeszcze dodam tłok, bez powodu, poprostu mi się podoba :D
Obrazek

pozdrawiam i licze na komentarze oczywiście


ODPOWIEDZ

Wróć do „Benzyna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości